

Urządzenia wykrywające dym oraz czad to obowiązkowe wyposażenie w wielu obiektach. Duża liczba osób montuje je w domach także bez przymusu. W końcu sprzęt ten może skutecznie namierzać zagrożenie, pozwalając nam je zniwelować, zareagować w porę, a tym samym ocalić życie zarówno swoje, jak i najbliższych. Straż pożarna zwraca uwagę na istotę stosowania wykrywaczy dymu oraz czadu od lat, a w 2026 roku ponownie poszerza się lista budynków, w których konieczne będzie zastosowanie tych urządzeń. Sprawdź szczegóły, aby dowiedzieć się, gdzie będą musiały się one znaleźć obowiązkowo?
Obowiązek stosowania urządzeń do wykrywania dymu oraz tlenku węgla w lokalach mieszkalnych określony został w nowelizacji rozporządzenia w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów z dnia 21 listopada 2024 roku. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji podjął ten krok, aby poszerzyć wykorzystanie automatycznego wykrywania zagrożeń, minimalizować ryzyko wystąpienia przykrych zdarzeń i liczbę ofiar pożarów lub zatruć tlenkiem węgla. Pamiętajmy bowiem, że ten gaz jest silnie trujący, a przy tym bezbarwny oraz bezwonny, przez co niemożliwy do namierzenia przez ludzki węch.
Zaktualizowane przepisy weszły w życie już 23 grudnia w 2024 roku, przedstawiając plan stopniowego, obligatoryjnego wprowadzania wykrywaczy dymu i czadu w różnych obiektach. Od tego samego dnia czujniki musiały znaleźć się we wszystkich nowych budynkach mieszkalnych lub obiektach, w których świadczone są usługi hotelarskie.
Kolejne zmiany dotyczą już istniejących miejsc zakwaterowania, w jakich montaż czujek wymagany jest do 30 czerwca 2026 roku. Wyjątkiem są pomieszczenia, które już obejmuje ochrona ppoż. przez system sygnalizacji pożarowej gwarantujący ten sam poziom bezpieczeństwa przeciwpożarowego.
Ostateczny etap zmian to wprowadzenie czujek pożarowych w prywatnych domach i mieszkaniach, które są już eksploatowane. Właściciele istniejących nieruchomości mieszkalnych będą musieli wyposażyć je w wykrywacze dymu oraz czadu do 1 stycznia 2030 roku. Zgodnie z przepisami przynajmniej jedno autonomiczne urządzenie tego rodzaju musi znaleźć się we wnętrzu, gdzie następuje spalanie paliwa stałego, ciekłego lub gazowego. Warto jednak też zamontować czujniki na korytarzu, w bezpośrednim sąsiedztwie sypialni, w tym co najmniej jedno urządzenie na każdą kondygnację budynku.
Chociaż ustawodawca pozostawił właścicielom nieruchomości sporo czasu na dostosowanie się do nowych wymagań, nie oznacza to, że warto odkładać tej kwestii na ostatnią chwilę. Wyposażenie budynku w autonomiczny wykrywacz dymu i tlenku węgla to przede wszystkim inwestycja w bezpieczeństwo. Im szybciej urządzenia znajdą się na swoim miejscu, tym szybciej zaczną pełnić najważniejszą funkcję – ostrzegać przed zagrożeniem, zanim dojdzie do tragedii. Jeśli chcesz mieć pewność, że wybierasz odpowiedni sprzęt, montujesz go prawidłowo oraz zgodnie z przepisami w obiekcie położonym we Wrocławiu lub okolicy – skontaktuj się z nami! Jako specjaliści w dziedzinie ochrony ppoż. pomożemy Ci wdrożyć nowoczesne rozwiązania tak, aby działały niezawodnie przez wiele długich lat!